Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowych notkach, wpisz się do listy meilingowej!!!
One-shote i ogłoszenie!
Słuchajcie kochani. Jak zauważyliście, nie dodawałam ostatnio notek. Ale nie zapomniałam o blogu. Po prostu nie miałam siły ciągnąć tego opowiadania. Dlatego postanowiłam je zakończyć i wkleić coś nowego. Dzisiaj dodam KILKA OSTATNICH ZDAŃ do poprzedniej notki, więc proszę spójrzcie tam. Wkleję też jednego one-shota, żeby się Wam nie nudziło xP
Zabrałam się za nowe opowiadanie. Myślę, że lepiej mi z nim pójdzie. To o Melu i Michaelu może kiedyś jeszcze pociągnę. Zobaczymy.
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.
A oto one-shote :
Śnieg padał od rana. Ludzie z trudem i przekleństwami pod nosem dostawali się do swoich miejsc pracy, a zmarznięte psy na spacerze błagały spojrzeniem o powrót do domu. Jednak nie wszyscy byli niezadowoleni. Sobota zapowiadała się cudownie dla ludzi, którzy właśnie wchodzili do wielkiego kremowego budynku. Był to wodny raj. Dosłownie. Można tam było znaleźć różnorodne zjeżdżalnie, baseny, brodziki, sauny, masaże… Oraz wiele innych atrakcji. Wśród wchodzących był również niewysoki nastolatek. Brązowe przydługie włosy przykrywała kremowa czapka. Chłopak miał rumieńce na twarzy, a dłonie schował do kieszeni spodni. Miał około szesnastu lat i był synem jednego z właścicieli „Bryzy”. Nazywał się Michał.
Adam wyszczerzył się radośnie, wbiegając po schodach jednej z wielu zjeżdżalni.
- Nie tak szybko! – wrzasnął do niego ratownik, ale chłopak wybuchnął śmiechem. Czym miał się przejmować, skoro jego matka była współwłaścicielką tego wszystkiego? Pomachał do wysokiego umięśnionego mężczyzny i biegł dalej. Miał na sobie czarne spodenki do pływania, które podkreślały jego mięśnie. Czarne włosy do ramion latały dokoła jego głowy. Siedemnastolatek wreszcie wdrapał się na górę i bez słowa uprzedzenia rzucił się w dół rury. Nie usłyszał nawet zdania „ale tam już ktoś jest!”, które wykrzyczał jakiś dzieciak. Kilka sekund później sam się o tym przekonał. Zderzył się z kimś boleśnie, ale instynktownie złapał nieznajomego za ramiona, aby ten nie wyprzedził go.
- Cześć! – rzucił radośnie.
- Co robisz?! – odpowiedział mu chłopak.
- Zjeżdżam, nie widać?! Jestem Adam. A ty?
- Michał. Czemu nie poczekałeś na swoją kolej?
- Moja kolej jest zawsze! – oznajmił czarnowłosy i mocniej przycisnął do siebie chłopaka. Poczuł gorąco, kiedy uzmysłowił sobie, jak blisko siebie są. Nie miał jednak najmniejszego zamiaru puszczać nastolatka. Zielonooki Michał również nie palił się do rozerwania tej więzi. Idealnie odnalazł się w ramionach siedemnastolatka. Udawał również, że wcale nie robi mu się ciasno w granatowych spodenkach. Zjechali na sam dół, wpadając do wody z głośnym pluskiem. Kilka minut później zapomnieli o spotkaniu.
Wreszcie ten dzień nadszedł. Dzień, w którym „Bryza” była zamknięta dla wszystkich, prócz właścicieli. Zadowolony z życia Michał szedł ku szatniom, zdejmując szalik. Średnio go obchodziło, że był drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wszedł pod prysznic, ciesząc się jak głupi, że wszystkie atrakcje będą tylko dla niego. Nie kłopotał się nawet założeniem kąpielówek. Nago wskoczył do basenu. Kiedy znudziło mu się pływanie, postanowił wejść do sauny. Usadowił się na drewnianym siedzeniu, kiedy zrozumiał, że gdzieś zgubił swój złoty kolczyk. Upadł na kolana i zaczął szukać zguby.
Adam kompletnie nie spodziewał się, że w saunie ktoś będzie. Z głośnym łoskotem upadł na ziemię, potykając się o blade nogi Michała. Krzyknął.
- Jezu! Czemu tu jesteś?! – wrzasnął.
- Czemu ja tu jestem?! To samo pytanie powinienem zadać tobie!
- Moja matka to… Michał?
- O… Cześć – mruknął chłopak. – Mój ojciec to współwłaściciel „Bryzy”.
- Ach… Moja matka też – odpowiedział Adam, uśmiechając się. Po chwili dostrzegł, że chłopak przed nim jest nagi. Poczuł nagle rosnące pożądanie. Przybliżył się do niego, a po kilku sekundach zawisł nad nim.
- Cóż to za pomysły, nago do sauny? – szepnął. Zlizał stróżkę potu spływająca po czole brązowowłosego. Chłopak zarumienił się. – Chociaż przyznam, że to całkiem ciekawe rozwiązanie.
- Ciekawe? – jęknął Michał.
- O tak. – Czarnowłosy wpił się w wargi chłopaka pod sobą. Jednym ruchem wdarł się językiem do ust Michała. Muskał jego podniebienie i zęby, a rękoma wędrował po klatce piersiowej.
- Jesteś słodki – stwierdził między pocałunkami. Nie umiał wyjaśnić tego dzikiego pożądania, jakie nagle poczuł. Jego ciało samo wykonywało ruchy, niewiele pozostawiając wolnej woli. Delikatnie zjechał językiem w dół. Zatoczył kilka kółek wokół prawego sutka chłopaka, a po chwili zaczął go ssać. Rękoma wędrował po bokach chłopaka. Czuł jak nastolatek wije się pod nim i powstrzymuje jęki. Uśmiechnął się pod nosem i zacisnął zęby na sutku. Michał zawył z rozkoszy. Siedemnastolatek zaczął zjeżdżać językiem w dół. Dłońmi powędrował ku wewnętrznej stronie ud chłopaka. Kiedy dotarł do jąder nastolatka, ten zadrżał.
- Co… Co robisz? – spytał cienkim głosem.
- A nie widać? Sprawiam ci przyjemność – szepnął Adam, szczerząc się. Już po chwili składał pocałunki na nabrzmiałym penisie ciemnowłosego. Dotarł do główki i włączył język do ruchu. Dłońmi delikatnie ugniatał jądra, bawił się nimi. Słyszał głośne jęki Michała. Zaczął ssać, a po chwili wsadził sobie do ust erekcję ciemnowłosego. Zaczął powoli poruszać głową. Brązowowłosy złapał go za włosy i zaczął dopychać do siebie. Poruszał miednicą. Nie minęło kilka chwil, kiedy ciepła sperma spłynęła prosto do gardła Adama. Chłopak przełknął wszystko i odsunął się nieco. Nie zamierzał na tym skończyć. Szybko odnalazł oliwkę, stojącą na półeczce w saunie i zamoczył palce. Jeden wsadził w odbyt młodszego nastolatka, słysząc jego jęk.
- Cii… Nie bój się – szepnął, przygotowując go. Pocałował gorące czoło Michała, a wolną ręką znów zajął się jego penisem. Kiedy spokojnie mieścił w chłopaku swoje trzy palce, uśmiechnął się lubieżnie i obrócił go.
- A teraz uwaga – mruknął i wszedł powoli w brązowowłosego. Usłyszał kolejny jęk i poczuł jak mięśnie pośladków chłopaka zaciskają się. Czekał aż ten przyzwyczai się do jego obecności, po czym zaczął się niespiesznie poruszać. Prawą dłonią zaczął pobudzać swojego partnera. Z czasem nie mógł się już powstrzymać. Jego ruchy stały się szybkie, niemal brutalne. Jęczał z rozkoszy i nie myślał o niczym innym. Trafił w prostatę Michała i poczuł jak dochodzi. Krzyknął na całe gardło i opadł zmęczony na chłopaka. Sperma na jego palcach świadczyła o tym, że nastolatek pod nim również doszedł. Wziął kilka głębokich oddechów.
- Cholera – mruknął, zdając sobie sprawę z tego, co zaszło. Wyszedł z ciemnowłosego i przeturlał się nieco na bok. Ze zdziwieniem zauważył, że wcale nie ma ochoty odejść. Przyciągnął Michała do siebie i przytulił go. Chłopak zamknął oczy i wtulił się mocniej w spocone ciało siedemnastolatka.
- Niezły byłeś – stwierdził Adam. – To twój pierwszy raz?
Nastolatek tylko kiwnął głową.
- Rozumiem.
Michał szybko oddalał się od „Bryzy”. Nadal czuł gorąco. Myślami był przy pożegnaniu z Adamem. Chłopak po jakimś czasie stwierdził, że trzeba iść i zwyczajnie wyszedł. Nastolatek jęknął. A czego mógł się więcej spodziewać? Propozycji małżeństwa? Roześmiał się na tą myśl i wsadził dłonie w kieszenie kurtki. Stanął gwałtownie, wyczuwając karteczkę. Wyjął ją i przeczytał. „Muszę jeszcze raz przyznać, że byłeś niezły. Ale żeby nie było… Nie jestem jakimś wrednym nieletnim gwałcicielem. Nie wykorzystałem cię. Co powiesz na oficjalną randkę jutro w klubie obok „Bryzy”? Mam nadzieję, że się zgodzisz, bo jesteś słodki. Do zobaczenia. Adam”. Chłopak uśmiechnął się szeroko i wsadził kartkę do kieszeni. Wesołym krokiem ruszył w stronę przystanku.
karmelowa 10/01/2009 16:59:58 [
Powrót]
Komentuj
Suupcio blog
DoDo 30/11/2009 21:05:35
| brak www IP: 83.21.139.227
ohayo^^ nowa notka na www.chocolate-love-yaoi.blog.onet.pl
Mizu-chan 14/01/2009 21:42:07
| brak www IP: 87.204.76.7
No cóż... jestem trochę zasmucona porzuceniam poprzedniego opowiadania, bardzo mi się podobała. Ale to też jest niezłe, czekam na ciąg dalszy DD
Pozdrawiam :*:*
Lollusia 10/01/2009 20:17:22
| brak www IP: 94.40.89.84
nie podobało mi się... chociaż miało jakiś tam potencjał, ale za szybko się to wszystko działo.. mogłaś albo skrócić zdania, albo wydłużyć myśl. taak, nie lubię pwp. no, ale cóż. powodzenia w dalszych one-shotach.
Green 10/01/2009 19:53:17
| brak www IP: 81.190.132.97
bosko, a jakby inaczej! w sumie lubię one shoty nawet bardziej niż opowiadania w częściach XD. napisz coś w końcu ze smutnym zakończeniem, bo chcę sobie popłakać :)
haletha 10/01/2009 19:24:35
| brak www IP: 89.228.158.82
Mogłaś na samym początku uprzedzić, że to zwykłe PWP xD (dla wyjaśnienia, jeśli nie wiesz: pwp - to angielski skrót (plot what plot?), który po przetłumaczeniu znaczy tyle co: fabuła, jaka fabuła? a na stronach z yaoicami zwyczajnie penis w potrzasku). Ale odłóżmy terminologię na bok i skomentujmy, jak człowiek. Jak na ten gatunek, to nie ma się czego uczuciowego spodziewać i właściwie to i tak nie bardzo się popisałaś. Ta scena w zjeżdżalni była dość sztuczna, jak i łażenie nago jednego z bohaterów (niby nie spodziewał się, że ktoś będzie, ale...). W każdym razie uważam, że sam stosunek powinien zostać kluczem programu i powinnaś się mocniej przyłożyć i bardziej to opisać oraz wydłużyć. Wyszło, jak wyszło. Jest to raczej niskich lotów, bo, wbrew pozorom, to sztuka pisać krótkie, ale dobre opowiadania.
Pozdrawiam i życzę Wena xD.
_Meow_ 10/01/2009 19:05:29
| brak www IP: 91.150.175.130
E, no fajnie ;D Szkoda, ze skończyłaś z tamtym, ale trudno, Twoja decyzja.
Super Ci wyszło
;*
u mnie newsy są co dwa tygodnie ;]
Kyu ketsuki 10/01/2009 18:13:03
| brak www IP: 82.177.173.131
Talka drobna uwaga. Z doświadczenia wiem, że jeżeli skończy się jedno opowiadanie w połowie a nie przełamie się tego 'czegoś' co nie pozwala nam pisać, to zazwyczaj takie utwory są już nie dokańczane. Jak myślisz skąd tyle tych blogów urwanych do połowy, w których byłaś zaczytana, a potem już nigdy nie dowiedziałaś się jakie jest zakończenie?
Wracam do notki:
# Ah, widzę, że masz słabość do imienia Michał i wszelkich jego odmian. Michael, Michał... Może jeszcze po hebrajsku Mikha'el? xD
# Eeee...to w tej rurze to było z deka przekombinowane. Nie podobało mi się. Ja bym takiego strzeliła po mordzie i zaczęła popitalać do przodu... xDD
# O dżizas... Ledwo się spotkali a ty już przechodzisz do flirtu. Ani jednemu ani drugiemu nie przeszkadza fakt, że ledwo się poznali i szóstym zmysłem domyślili się, że są homoseksualni, tak? Może jeszcze sami wiedzą który to seme, a który to uke... ;/ Beznadzieja.
Nie. Zdecydowanie to mi się nie podobało...
Sue Marie Riddle.
Sue Marie Riddle. 10/01/2009 17:53:33
| brak www IP: 83.25.78.137
Szczerze powiedziawszy opowiadania yaoi zainteresowały mnie bardzo niedawno.
co do tego one-shota to nie za bardzo przypadł mi do gustu, ale opowiadanie o Michaelu i Melu bardzo:) Jestem ciekawa jakie będzie następne Twoje opowiadanie nad którym pracujesz:)
Narazie dodaje do linków:) Pozdrawiam:)
Afinka 10/01/2009 17:37:03
| brak www IP: 83.8.63.24
jak widzę, moje gadu już sobie zapisałaś... cya ^^
Hmmm... opis był ciekawy... ale jakiś taki... nie wiem, brakowało mi czegoś xD Ale muszę powiedzieć, że mi się podobało i żal mi, że Mel i Michael się już skonczyli =/ (doczytałam).
Ech te one-shote'y xD W każdym razie, na newsika czekam ^^'
Smocza 10/01/2009 17:25:21
| brak www IP: 77.113.113.158
***
Szablon wykonany tylko i wyłšcznie dla tego bloga.