Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
ONE-SHOTE - Harry Potter i jego miłość w Howgarcie

Jeśli chcesz być powiadamiany o nowych notkach, wpisz się do listy meilingowej!!!

ONE-SHOTE - Harry Potter i jego miłość w Howgarcie


A oto biecany one-shot :)
Pozdrawiam ;*

***

Draco Malfoy siedział przy stole i wpatrywał się w swoją jajecznicę z nienawiścią. Silił się na spokój. Od kilku dni przepuścił parę idealnych okazji. Już miał go dopaść! Już! Tak bardzo pragnął tej chwili. Chciał wreszcie dostać go w swoje ręce. Tego przeklętego Pottera. O tak. Czarnowłosy zobaczy, co to znaczy zadzierać z Malfoyem! Już on się z nim policzy. Nie będzie miejsca na litość i na prośby. Kiedy tylko będzie miał szansę, Harry Potter pożegna się ze swoją świadomością. Już nigdy nie będzie mógł spojrzeć na niego tak samo. Jak on w ogóle śmiał, tak go olewać?! Dracona Malfoya! Księcia Slitherinu! Chłopak roześmiał się okrutnie. Wbił widelec w jajecznicę ze złośliwym, uśmieszkiem.
- O tak – powiedział i zachichotał.

***

- Nie! Ron, nie!
- Daj spokój, Harry. Wszystko będzie dobrze!
- Nie, proszę… Och! Ron!
- Nie krzycz tak. Chcesz żeby cały Hogwart się zleciał?
- Dlaczego jesteś taki okrutny? O boże!
- Mówiłem ci, bądź ciszej.
- Ale Ron!
- No co?
- To boli! Och!
- Zaraz przestanie, Harry. Zaraz przestanie.
- Obiecujesz?
- Tak. Rozluźnij się. Inaczej nic z tego nie będzie.
- Dobra…
- Rozłóż bardziej nogi.
- Co?! Bardziej?
- Tak.
- Ok…
- Ufasz mi?
- Ufam. Ach!


***

Czarnowłosy chłopak szedł korytarzem. Uśmiechał się promiennie. Jego zielone oczy błyszczały radością. Już dzisiaj! Dzisiaj znów przeżyje te cudowne chwile. Boże, jak się cieszył.
- Ach! – krzyknął, kiedy czyjeś zimne dłonie złapały go za rękę i wciągnęły za rzeźbę starej wiedźmy. Zanim zdołał ponownie wydać z siebie jakikolwiek dźwięk, miękkie wargi odnalazły jego usta i z rosnącym pożądaniem wpiły się w nie. Potter wplótł ręce we włosy kochanka i uśmiechnął się między pocałunkami.
- Jak mogłeś mi to zrobić? – spytał właściciel owej czupryny.
- Co? – Wybraniec udawał głupiego.
- Jak mogłeś trzymać mnie daleko tak długo?
- Nic nie robiłem…
- Och, Harry… Jak mogłeś? – kolejny pocałunek. Ciało ciemnowłosego wygięło się w łuk. Szczupłe dłonie drugiego chłopaka wędrowały po jego plecach. – Co to w ogóle były za krzyki?
- Jakie krzyki?
- Te w łazience… Byłeś z Weasleyem. – Pocałunek.
- Cóż… Usiadłem na kaktusie.
- Zgłupiałeś?!
- Nie bądź zły, Draco…
- Nie pozwolę ci już mnie olewać – wyszeptał blondyn i uśmiechnął się lubieżnie. Wepchnął kolano między nogi swojego ukochanego. Z ust okularnika wydobył się jęk.
- Nie miałem wcale zamiaru tego robić – mruknął Gryfon.
- Oj, Potter… Myślisz, że dam ci się zwieść? – Mocniejszy ruch kolanem.
- Nie… Oczywiście… Że… Nie… - Jęki.
- Gdzie pelerynę tatuśka?
- Tu… - Chłopak okrył ich obu. Szybkimi krokami skierowali się w stronę lochów. Przez cały czas Draco pieścił pośladki swojego partnera. Zielone oczy błyszczały z zadowolenia. Kiedy wreszcie dotarli do prywatnego dormitorium ślizgona, chłopak zrzucił z nich pelerynę.
- Jakiś ty szybki – zakpił Harry.
- Zamknij się, Potter – wymruczał blondyn i przygwoździł go do ściany. Zniecierpliwione dłonie szybkimi ruchami odpinały pojedyncze guziki niebieskiej koszuli. Usta czarodzieja błądziły po szyi i twarzy czarnowłosego. Kiedy zbędna część garderoby wreszcie znalazła swoje miejsce na ziemi, rozgrzane wargi szarookiego odnalazły sutki kochanka. Z ust Wybrańca wydobył się długi jęk. Z takim samym zapałem zaczął pozbywać się ubrania Malfoya. Po kilku chwilach wylądowali na łóżku. Blondyn usiadł na biodrach ukochanego i zaczął się zmysłowo poruszać. Jedynie czarne bokserki Harrego dzieliły ich rozpalone ciała. Draco pożerał wzrokiem ciało przed sobą. Oblizał się lubieżnie.
- Boże, jak ja cię pragnę, Potter – wysyczał, nachylając się nad twarzą chłopaka. Pocałował go w czoło, nos i usta. Ich języki zaczęły tańczyć dziki taniec namiętności. Erekcja blondyna ocierała się o brzuch równie pobudzonego zielonookiego.
- Właśnie widzę – wysapał chłopak. – Szkoda, że to chyba jedyne co nas łączy.
- Ależ oczywiście. Co sobie myślałeś? – Jego głos wibrował. Zaczął językiem wędrować po nagim torsie czarnowłosego. Kiedy dotarł do bokserek, zdjął je zębami i uśmiechnął się niczym lew polujący na swoją ofiarę. Delikatnie przejechał ustami po całej długości penisa kochanka, aż został nagrodzony zduszonym jękiem.
- Proś o więcej!
- Nie…
- Proś – nakazał ślizgon, walcząc ze sobą.
- Podobno to ty tak bardzo mnie pragniesz – wychrypiał Potter i wypiął się zachęcająco w stronę twarzy Malfoya.
- A niech cię cholera. – Męskość czarnowłosego błyskawicznie znalazła się w ustach Dracona. Chłopak pieścił ją językiem i wargami. Kiedy jego kochanek już miał dojść, odsunął się. Roześmiał się złośliwie.
- Nie ma tak, mój drogi – wysyczał i położył sobie nogi Harrego na ramionach. Sięgnął po żel i szybko przygotował Wybrańca. Powoli wszedł w rozgrzanego chłopaka i z trudem powstrzymał się przed szybkimi ruchami. Poczekał, aż w zielonych, błyszczących od łez oczach, pojawi się zgoda. Kiedy tylko ją zobaczył, zaczął pchać coraz mocniej i gwałtowniej. Krzyczał. W myślach, albo na głos. Sam już nie wiedział. Wydawało mu się, że Harry również to robi. Nie był pewien. Czuł jedynie gorąco i rozkosz, która unosiła go ku niebu. Przez cały czas wpatrywał się w zielone oczy swego kochanka, które doprowadzały go na skraj szaleństwa. Doszedł i wnioskując po białej spermie na jego brzuchu, Potter również. Opadł na jego klatkę piersiową, oddychając ciężko.
- Boże… - wymruczał cicho. Ciemnowłosy roześmiał się ciepło.
- Jak ty mnie pragniesz, co?
- Nie.
- Nie?
- Jak ja cię kocham. Psiakrew… Kocham cię, Potter. Kurewsko mocno cię kocham.



karmelowa 17/02/2009 18:36:16 [Powrót] Komentuj



Wow...dziweczyno to jest boskie!poprostu cię uwielbiam!
Yuki 10/11/2009 01:51:05
| brak www IP: 78.8.51.218

A sperma jest i niebiała?:))
ekhem 6/05/2009 12:45:18
| brak www IP: 95.49.238.242

Iiiii!!!! Śliczne^^ I ten koniec taaki romantyczny...cuudo! Strasznie mi sie podobał one shocik^^ A kiedy następny?
Pozdrawiam;))
Ninika 17/02/2009 18:49:33
| brak www IP: 83.10.220.152

Heh, całkiem przyjemne. Tylko się przeraziłam, jak Ronald ratował Pottera od krwiożerczego kaktusa xD wyglądało to całkowicie inaczej. fajne. chociaż jakoś tak.. bez wyrazu?
Nikkia 17/02/2009 18:47:49
| brak www IP: 81.190.148.39






***
Szablon wykonany tylko i wyłšcznie dla tego bloga.

Gdzie jeszcze można mnie znaleźć

Hermiona & Draco.
Diferente Mundio.
Misteria - czyli ja.

Spis treści

Sułtan i Złodziej
Rozdział pierwszy.
Rozdział drugi.
Rozdział trzeci.
Rozdział czwarty.
Rozdział piąty.


Nowy
Opis
Rozdział pierwszy
Rozdział drugi
Rozdział trzeci
Rozdział czwarty
Rozdział piąty
Rozdział szósty
the end

Pan i Sługa
Opis
Rozdział pierwszy
Rozdział drugi
Rozdział trzeci
Rozdział czwarty
Rozdział piąty
Rozdział szósty
Rozdział siódmy
Rozdział ósmy
Rozdział dziewiąty
Rozdział dziesiąty
Rozdział jedenasty
Rozdział dwunasty
Rozdział trzynasty
the end

Coś jest między nami
Opis
Rozdział pierwszy
Rozdział drugi
Rozdział trzeci
Rozdział czwarty
Rozdział piąty
Rozdział szósty
Rozdział siódmy
Rozdział ósmy
Rozdział dziewiąty
Rozdział dziesiąty
Rozdział jedenasty
Rozdział dwunasty
Rozdział trzynasty
Rozdział czternasty.
the end

One-shoty
Basenowa przygoda.
Walentynki Naruto.
Harry Potter i jego miłość w Hogwarcie.
Wiedziałem...
Bal bożonarodzeniowy.
Tęskniłem.
Welkanocny jajo-torcik.
Powtór spod łóżka.

Lista


Podaj swój e-mail:

znajomi

. inai-czyli dopełnienie ja
zadrzwiami wyobraźni
subway
maciek po prostu!
zuza
nadine-sama
kiminai-chan
w poszukiwaniu
nie ważne
old paper
smocza
mizuichi
lampira
oceny-yaoi
byc-wolnym
yaoi-imagination
tiger-and-the-cat
my-story-th
ofiara
a-lot-of
blythe
moment
majaczysz
avatary
rena
dekoracje
jasper+julian
memories-of-you